• Wpisów:52
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis:345 dni temu
  • Licznik odwiedzin:5 046 / 1071 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


Chciałabym dodać zdjęcie, ale obiecałam, że ne będę tu udostepniać Jego wizerunku.


Tak cieplo sie robi na serduszku jak sie tego słucha

Miłego dnia!
 

 


Są takie piosenki, które kojarzą się z kimś lub z jakąś sytuacją. Czasem nawet nie do końca pamiętamy sytuacji, ale przywołują one pewne uczucie.
Otulają serce, ściskają żołądek. Stan w jaki potrafią wprowadzić niektóre piosenki jest niesamowity.


Myślę,że ten stan może częściowo określać nas, ponieważ wiąże się on w ważnymi wydarzeniami, może nawet przełomowymi w naszym życiu.
 

 
„Spotkałem na swojej drodze rodziców, którzy spodziewali się dziecka, które lekarze radzili im abortować. Chodziło o jakiś rodzaj uszkodzenia płodu. Ci rodzice znaleźli moje filmy na YouTube i uwierzyli, że ich dziecko jest w rękach Boga. Spotkałem wiele dzieci, które żyją dlatego, że ich rodzice poznali mój los. Nie mogę się doczekać dnia, gdy stanę przed zwolennikami aborcji i powiem im: zabijcie mnie. Lekarze nigdy nie sądzili, że będę miał tak wspaniałe życie. A co jeżeli lekarze by się wcześniej dowiedzieli o mojej niepełnosprawności i przekonali moich rodziców, że skazywanie mnie na los człowieka bez kończyn jest niehumanitarne? Jestem dowodem na to, że Bóg nie popełnia błędów. Nikt z nas nie wie, jakie Bóg ma wobec nas plany” Nick Vujicic


Moja koleżanka znalazła cytat, poszukałam większego fragmentu.

Warto czasami pomyśleć


W tą niedzielę 9 października odbędzie się marsz dla życia i rodziny , ja będę w limanowej.
Zapraszam, polecam... proszę poszukać w swojej okolicy
 

 
Czym jest świadectwo?
Nie piszę tu o świadectwie szkolnym, pracy czy jakimś innym papierku.
Piszę o świadectwie jakie my wystawiamy sobie i innym, albo jakie świadectwo wystawiamy sobie świadcząc o innych.

Tak jak mówi ósme przykazanie "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu."
Kłamstwo uważam za najgorsze świństwo na świecie, strasznie trudno jest mi to wybaczyć i nie potrafię zapomnieć jeżeli ktoś mnie okłamał.




Ale mówiąc o własnym świadectwie, ja osobiście uwielbiam ludzi uśmiechniętych. Bardzo lubię, kiedy jestem w urzędzie i człowiek, który pomaga mi załatwić moją sprawę jest uśmiechnięty. Tak też i ja wchodząc do biura idąc do pracy czy rozmawiając z ludźmi staram się uśmiechać. Czasem jeden uśmiech może poprawić komuś dzień!

Kiedy ludzie widzą nas uśmiechniętych czują się lepiej, zwłaszcza kiedy widzą, że uśmiechamy się do nich.


 

 



Piątek, piąteczek.. piątello
Tak fajnie nie, nie?
haha ale w sobotę do pracy, no ale cóż, jak chce się mieć to trzeba pracować

Szybko leci, mijają te wakacje, ale chociaż nie siedzę w domu bezczynnie, a zarobię troszkę grosza, już niedługo potem będę odpoczywać. Będę miała na to 2 tygodnie, myślę, że to optymalny czas na wypoczynek jak dla mnie
  • awatar Un'Altra Vita: Co tam piątello, mi są potrzebne wakacje, najlepiej półroczne :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Od 27.o6. zaczęłam pracować. Wiadomo jak to uczniak na wakacjach chciałam zarobić kilka groszy i to w sumie po to żeby sobie zarobić na jakiś krótki wyjazd.

Pewne jest to że wiele nie zarobie "nakładając warzywa do słoików" jak to jest napisane na umowie, a tak na prawdę wkładam ogórki do słoików. Praca na akord, zeny od słoika to jak na razie ok 10- 20 bo robię takie, są też tańsze.Jak na razie powoli mi to idzie ale może jeszcze się wprawie.
Pracuje w niedalekiej firmie robiącej różne przetwory, i głównie kojarzona jest z ogórkami.
Sporo miłych, życzliwych ludzi.
Jak na razie podejmowane przeze mnie prace są u mnie na plus.Wiadomo pracować trzeba, ale jak się ma wokół siebie miłych ludzi to jest ok

No kolejne doświadczenie życiowe. Jak na razie jest ok i oby tak dalej, trzymajcie kciuki!

Miłego dnia !
 

 
Mam pomysł na wpis ale nie wiem jak go zrealizować, ale teraz mam chwilkę czasu to coś poklikam

Ostatnio miałam trudny tydzień bo jak wiadomo zbliż się koniec roku, co samo w sobie nie jest powodem do tak wielkiego stresu jak ostatnio przeżywałam. Denerwowałam się tak za sprawą egzaminu zawodowego w kwalifikacji T.06 sporządzanie potraw i napojów, krótko mówiąc w zawodzie kucharz.
Egzamin ten był dla mnie bardzo ważny i o wiele bardziej bałam się praktycznego niż teoretycznego.

Przebieg egzaminu praktycznego- bo ten odbył się u nas w szkole jako pierwszy.
Ja byłam w drugiej grupie zdających i poza mną było jeszcze troje uczniów mojej klasy. Jeszcze przed egzaminem kiedy już wszyscy zebraliśmy się i czekaliśmy powtarzaliśmy sobie co i jak powinno być. Kiedy już wszyscy byliśmy w bieli (naszych kochanych kuchennych fartuchach) zostaliśmy wezwani przez Panią od zaopatrzenia technicznego naszych stanowisk, która jest naszą wychowawczynią, w komisji była kobieta "z zewnątrz ", swoją droga fajna babka i moja nauczycielka wf, która lubię i kiedy ją zobaczyłam ciśnienie troszkę zeszło.
Po wyjaśnieniu wszystkich spraw wręczono nam zadania egzaminacyjne i do roboty. W trakcie wydawało się że wszystko jest ok a moje wsparcie przydało się męskiej części egzaminowanych (w liczbie 1). Gdy zakończylśimy wszystkie zadania Pani oceniająca powiedziała nam mniej wiecej co i jak. Na wyniki czekamy do Sierpnia.

Kilka dni później odbył się egzamin teoretyczny mniej stresu i to wyglądało już jak duży sprawdzian.
 

 




Trudno jest kochać, ale warto.

to cholernie proste!
Trudno jest okiełznać emocje..
czasem trudno zaufać..
czasem wszystko jest trudno.
ale warto.

"wystarczy, że wypowiem Twe imię"
 

 
Troszkę jest dziwne, że osoba z którą kiedyś rozmawiało się prawie o wszystkim, dziś potrafi usiąść obok udając nieznajomą ...
 

 
Dawno nic nie pisałam, najzwyczajniej w świecie nie miałam pomysłu co posac.
Od pewnego czasu zaczęłam zauważać posty na portalach społecznościowych "#wspieramdziewuchy" z tego co widzę akcja ma na celu negacje ustawy antyaborcyjnej.
Co dla mnie dziwne staranie dużo ludzi się w to wkręca.
Kim jestem ? Jestem człowiekiem, URODZILAM się ponad osiemnaście lat temu , a jestem na tym swiecie, bo ktos (rodzice) podjął taką decyzke, każdy kto to czyta żyje bo pozwolono mu się urodzić , również każdy kto tego nie czyta, każdy kto nie wspiera jak i wspiera tą akcję urodzil sie. Pozwolono mu na to...
Chciałabym wiedziec czy mój głos, głos takich osób jak ja... Czy bylibyśmy w stanie przekonać tych ludzi do naszej racji ?

Jestem młodą dziewczyną, która w przyszłości chce zostać matką. Trochę boli mnie myśl że są kobiety które nie chcą mieć dzieci, ale rozwiązaniem tego są okna życia ... Jest tyle możliwości ... Proszę o pytania, i dyskusje pod tym postem...?
 

 
czyli świadomość i moje zdanie na temat naszego programu i postrzegania szkolnictwa...




Zmiany, zmiany, zmiany...
w sumie tyle wystarczy napisać o programie nauczania w naszym kraju, ponieważ co chwilę wprowadzane są coraz to nowe ustalenia i ZMIANY.

(OCZYWIŚCIE WSZYSTKO CO TU JEST NAPISANE TO MOJE ZDANIE I OBSERWACJE)

W tym roku do toku mojego nauczania doszło mi kilka nowych przedmiotów zawodowych, oczywiście zgodnie z tokiem nauczania. Wszystkie te 4 przedmioty mam z jedną panią (którą swoją drogą cała nasza klasa uwielbia) co sprawia, że najzwyczajniej w świecie plątamy się w tych tematach zwłaszcza, że informacje powielają się za równo tu jak i z innymi przedmiotami. Co w tym najlepsze powielające się informacje nie są takie same, czasem troszkę różnią się od siebie. Tu stawiam pytanie: Co jeśli będę miała takie zagadnienie na egzaminie i będą dwie (wg podstawy podręcznikowej dwóch przedmiotów) prawidłowe odpowiedzi, a jak to na egzaminie bywa jedna jest w karcie odpowiedzi ?

Można także dodać, że jak na razie w mojej szkolnej (technikum) przygodzie w kolejnych trzech latach, mam już czwartego nauczyciela języka angielskiego. Każdy inaczej uczy i co gorsza ma inny system oceniania. Weź tu ogarnij człowieku...


Ale najważniejsze co mnie i niektóre osoby z klasy interesuje to stwierdzenie w pełni prawdziwe.
W systemie naszej nauki brane są pod uwagę oceny,a nie to co rzeczywiście wiemy.
Nie oszukujmy się, wiele osób zakuwa,zdaje i zapomina lub po prostu ściąga.
Oceny są dobre więc CIACH!

Każdy jest oceniany tą samą miarą
... ale zaaraz przecież oświadczenia, zaświadczenia...
wszystko to nic nie warte ! każdy jest inny i nie ma, że zaświadczenia czy coś bo ktoś jest mega inteligentny i mądry ale brak mu uwagi nauczyciela co pomogło by mu... każdy jest inny ale ocenia się nas tak samo..



Szkoła czas przygotowania ludzi do wyścigu szczurów... Masz być najlepszy!


Rozwijajmy pasje... uczmy się...
ale tego jest po prostu za dużo

Myślę, że nikt nie widzi tego jako marudzenie małolaty o szkole bo się nie chce.


MIŁEGO WIECZORU
 

 


"Wiadomo tak wiele, a nic nie wiadomo"
 

 
Święta, Sylwek i po wolnym...
Ach tak będzie trzeba się od nowa włączyć do życia...
Życia w społeczności..
Mojej klasowej społeczności... tych ludzi...
Aj tak moja klasa jest dziwna i niby się trzymamy razem i niby jest ok...

No właśnie NIBY ..
Jak to bywa w tych klasach często tworzą się grupki, tak i u mnie jest ich kilka, co chwilkę zmieniają składy. Są ludzie różni i różniejsi, z resztą jak wszędzie.
Każdy jest inny ale nikt nie powinien nikogo oceniać bo choć widzimy się codziennie to wiele osób tak na prawdę się nie zna.
Sama wychodzę z założenia, że tak na prawdę ludzie wiedzą o mnie tylko tyle na ile ja pozwolę im się poznać.
Dobrze wiem, że pierwsze wrażenie bywa mylne...
a nawet nie zawsze pierwsze wrażenie, często widzimy kogoś codziennie od dawna, a dopiero kiedy tak na prawdę podejdzie się i porozmawia, pozna i może nawet wywiązać się z tego cudowna przyjaźń.

Może powoli nabieram weny i będę częściej pisać.
Zobaczymy może zacznę zapisywać pomysły gdzieś coś i potem przenosić na pinger.


Miłego Do przeczytania
 

 


Hej!
Już dawno miałam napisać coś, ale nie mam pomysłu... a czasem mam ochotę coś napisać ale myślę, ze jest to zbyt osobiste lub po prostu nie ciekawe.
Miałam napisać co nieco o moich praktykach w Austrii. Nie wiem co i jak napisać. Może wyjdzie w trakcie...
Zacznę od tego, że była to dla mnie ogromna przygoda i myślę, że nigdy w życiu tego nie zapomnę. Nie zapomnę wyjazdu jak i ludzi, których tam poznałam.
Pierwsze i jak dla mnie najważniejsze do opisania z tego wyjazdu to ludzie. Zwykli prości ludzie, którzy mnie nie znali, widzieli pierwszy raz na oczy, a byli tak życzliwi.
Pewnego razu gdy wychodziłam z K do pracy z naszego pierwszego mieszkania, na klatce stała pewna kobieta, paliła sobie spokojnie papierosa i kiedy nas zobaczyła od razu do nas "morgen". Szczerze mówiąc u nas to by było raczej nie możliwe. Miły początek dnia.
W ogóle wszyscy ludzie byli pomocni i cały czas uśmiechnięci.
Ogromnie dużo jest do opisania.
Niestety nie wiem o czym pisać.
Jeżeli to ktoś czyta to proszę o pytania.
Chętnie odpowiem, a jeśli chodzi o mnie to przynajmniej miałabym świadomość, ze ktoś tu zagląda.
  • awatar Un'Altra Vita: Przy zmianie miejsca zamieszkania bardzo ważne jest jak nas nowi sąsiedzi przyjmą. I fajnie że spotkałaś się tam z życzliwością obcych ci przecież ludzi :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć tu znowu ja coś zadko tu zaglądam , ale na prawdę nie mam pomysłów ,a i motywacji brak bo tak nie bardzo widzę żeby ktoś to cZytał czy kogoś interesowało
Póki co leżę sb w łóżku... ale nie w swoim jestem sobie na praktykach w Austrii, tak tak cały miesiąc z daleka od domu po powrocie mam zamiar dodać dłuższy wpis odnośnie tego wyjazdu i moich przemyśleń z nim związanych miłego dnia I zyczcie mi zdrowia
 

 

W życiu tak na prawdę najważniejsze jest chyba to, żeby być człowiek dla ludzi i każdego traktować tak samo, nie z pogardą, bez poczucia wyższości.

Jak by to było gdyby każdy umiał przebaczać, ale nie tak że dzieje się coś ~ciach -nie było~ wymazane. nie ma.
Myślę, że ważne jest wytłumaczyć człowiekowi jego błąd (o ile to możliwe)tak by zrozumiał czemu bolą jego czyny.

A my powinniśmy nauczyć się wybaczać.
"Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom "
i wiecie co kiedy bałam się, że nie jestem w stanie wybaczyć, odmówiłam pacierz i w momencie wypowiadania tych słów poleciały łzy i wiedziałam, że wybaczać trzeba. Czasem zrozumieć drugą osobę, a czasem po prostu pamiętać każdy jest równy.Tak jak jesteśmy równi wobec Boga powinniśmy być równi wobec siebie.
 

 
Dlaczego to tak jest,że kiedy zrani nas ktoś obojętny naszemu sercu,osoba obca,lub nielubiane przez nas jest to traktowane tak lekko, ale kiedy ktoś bliski, ktoś kogo znamy tak dobrze, tak boli i zmienia to podejście do tego "znania " go. Człowiek jest inny, ale ten sam, nic się nie zmienił, tylko w sercu tak jakoś inaczej,chociaż boleśnie.
 

 
Kim jest przyjaciel?
Czy to ten człowiek,który gdy tylko widzi, że coś Ci się może stać od razu reaguje nawet jeżeli robi to w niezbyt miły sposób? Czy to ten, który widząc smutną minkę próbując Cię rozbawić pyta co się stało? Czy to ten który jest zawsze i zawsze chce być?
Właśnie tak.
Jedni mają dużo przyjaciół inni mniej. Nie raz na jakichś stronkach widzę coś w stylu ze jak się ma dużo przyjaciół to, że nie koniecznie są to dobrzy przyjaciele, ale czy tak jest ?
popatrzmy na to w ten sposób..
Nieprzyjaciel jet to osoba, której nie lubisz, która jest wrogo nastawiona.
W związku z powyższym przyjaciel to osoba pozytywnie do nas nastawiona, którą lubimy.
Bliski przyjaciel to ten z którym można poruszać wiele tematów, rozmawiać zawsze i o wszystkim zaczynając od pierdół kończąc na filozofii

Życzę wszystkim aby przyjaciele i ci bliżsi przyjaciele byli zawsze blisko i żeby było ich wielu !
 

 
Cześć !
dawno mnie tu coś niebyło..
no cos sie tu popsułam, nie zwracam uwagi jak to piszę bo piszę to drugi raz ;/ głupi pinger!
Chciałam pokazac Wam moje zdj, które oddałam na konkurs szkolny, niestety zdj nie zostało nagrodzone, ale za rok oddam lepsze! mam większa motywacje i czas na zastanowienie sie.
Za udział w tymże konkursie dostałam książkę, w której jest opisany jakiś mój pra wuj czy coś jakoś tak
"Co widzisz
rzekę czy most
co jest ci bliższe
ten czy tamten brzeg

co bardziej rzeczywiste
most czy rzeka w dole
brzeg który opuszczasz
brzeg na który idziesz"
~ks.Janusz st. Pasierb
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
...jestem obecna i gotowa pomóc każdemu, kto tej pomocy potrzebuje.
Wesprzeć kiedy tego wsparcia mu brakuje, pocieszyć kiedy jego dusza cierpi.
Zawsze, ale to zawsze wspierać ludzi, którzy się starają, którzy potrzebują by ktoś w końcu ich docenił.
Nawet kiedy kogoś się nie lubi, narzeka na niego... nie ważne lubię powodować, że ludzie czują moc w sobie. Mogą osiągnąć coś więcej, bo dostaną kopa, dobre słowo, radę

Człowiek żyje dla siebie ale przede wszystkim dla innych

chyba pasuje do mnie bycie wolontariuszem, co?
każdy ma swoje powołanie ja by być z ludźmi


  • awatar Un'Altra Vita: Świat byłby lepszy gdyby było na nim więcej takich osób jak Ty :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

"Wiara nie żyje, miłość leży gdzieś chłodna
Za honor i jego pamięć pijemy do dna
Odwaga to plotka, braterstwo spadło w otchłań
Uczciwość? Ją tutaj rzadko można spotkać "

W sumie prawda, ale ja wierzę w ludzi.


Ei dostałam -5 z matematyki, jestem z siebie dumna! ha, najlepsze że tego nie ogarniałam
jestem mózgowiec huhuhu

Tak poza tym to na kuchni idzie mi super- gotowanie to chyba jednak jest moje powołanie

Ale się tu chwalę dziś, a co! wolno mi to mój blog hahaha
posłuchałam troszkę piosenek i taki fajny humorek mam ^^
 

 
No i coś nie pisałam byłam w grupie do której należałam jakiś czas temu no ale nie podołałam bo są tam pewne warunki, których nie byłam w stanie spełnić, niestety

bd dodawać może jakiś jeden wpis na tydzień o ile dam radę i będę miała pomysł Jeżeli ktoś to czyta to chciałabym wiedzieć jakie tematy budzą zainteresowanie, czy np z typu "co myślę o..." czy bardziej co się u mnie działo, co mi się podoba, a co nie

Miłego dzionka


haha
 

 


"to kłamstwo jak z nut, że miłość nie znaczy nic"


Czym dla mnie są walentynki?
Czy je lubię ?

Nie, nie lubię walentynek, przeważnie takie zdanie mają single. Spoko, spoko... Jak byłam singlem, jeszcze rok temu walentynki spędziłam z przyjaciółką.
Walentynki, czyli dzień św. Walentego, patrona zakochanych i umysłowo chorych.
Walentynki są świętem zakochanych, wzajemne obdarowywanie się prezentami, uszczęśliwianie się na wzajem, okazywanie sobie miłości i czułości.
Ale czy kochamy jeden raz w roku?
To jak z dniem Mamy,Taty, Babci, Dziadzia...
Czy miłość i szacunek okazujemy im tylko od święta? Nie, przynajmniej nie powinniśmy

Faktycznie, milo jest dostać czasem prezent.
Chociaż w sumie, ja to tak średnio wstydzę się odbierać prezenty...
KOMERCJA.Komercja i jeszcze raz komercja.
To chyba widać tym światem rządzi komercja, konsumpcjonizm.
To widać w sumie w tych czasach jest tak, że najważniejszymi świętami nie są te zaznaczone w kalendarzu na czerwono, lecz wszystkie te, o których jest głośno.
To wszystko widać na wystawach sklepowych. Zaczynając od walentynek, najpierw wszystko jest CZERWONE, potem święta Wielkanocne jest KOLOROWO i wesoło, ale wszędzie pistolety na wodę i tego typu zabawki, króliczki, kaczuszki daj Boże baranek się pojawi... co chwilę coś. Najgorsze jest to że po dniu zmarłych, tak smutnym dla wielu, szarym i ponurym w sklepach pojawiają się ozdoby BOŻONARODZENIOWE. Adwent, przepraszam bardzo A D W E N T, czas oczekiwania na radość niosącą święta...
ahh się rozpisałam
Ważne, że mam co hahah
Dobra nie zanudzam i lecę.

Dobranoc!
 

 
Czy już pisałam że uwielbiam swoją klasę?
Są dziwni, świrnięci, nieobliczalni. Ale teraz przynajmniej widzę, że w miarę jestem lubiana

Coraz lepszy kontakt z niektórymi, powrót do wygłupów z innymi haha troszkę mi tego brakowało ale przy gotowaniu fajnie się śpiewa, to nic, że nie trafiamy w nutki, mamy ubaw i to się liczy

Najważniejsze, że mieliśmy uśmiech na twarzach !
 

 
Kurcze, głupia jestem. To ze nie wiem co pisać nie znaczy, że mam nie pisać. Może te wpisy bd głupie i śmieszne jak mój dawny photoblog, którego niestety usunęłam żałuję troszkę ..
 

 
Hej, kompletnie nie mam pomysłu żeby coś pisać, niby coś się działo przez ten cały czas ale nie potrafie tego opisac w sposób, który by mi opowiadał


Wrócę do "formy" i zaczne pisać, narazie nie mam jak :<


dobranoc
 

 
Cześć
Nie mam pomysłu na wpis, ale znalazłam coś co po prostu muszę dodać
Bo to jest takie prawdziwe i w 100% zgadzam się z wnioskiem syna.
  • awatar Un'Altra Vita: Synek zagiął ojca totalnie. Może teraz staremu otworzą się oczy :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›